avatar akacja68
Trzebiatów



Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(31)
Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2013

Dystans całkowity:540.79 km (w terenie 14.00 km; 2.59%)
Czas w ruchu:27:30
Średnia prędkość:19.21 km/h
Maksymalna prędkość:44.50 km/h
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:45.07 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Szlakiem zabytków z dzieciakami
Piątek, 31 maja 2013 | dodano:02.06.2013
Km:44.00Km teren:0.00 Czas:03:05km/h:14.27
Pr. maks.:0.00Temperatura: Rower:cross trans pacific
Zgodnie z obietnicą dana moim szkolnym dzieciakom na poprzedniej wycieczce, zorganizowałam kolejną. Tym razem trasa była ambitniejsza, bo obejmowała CErkwice i Otok. W szkole stawiło się trzech chłopaków i razem z nimi przechechaliśmy zaplanowaną trasę. Chłopcy byli bardzo dzielni i pewnie jeszcze mnie na kolejny wypad naciągną.

Obejrzeliśmy studzienkę św. Ottona w Cerkwicy i Słowianka opowiedziała im historię tego miejsca ( ma ta moja córcia dar ciekawego opowiadania), potem pojechaliśmy do Otoku, gdzie obejrzeliśmy ruiny pałacu i cłopcy znów wysłuchali opowieści o miejscu.
Przed maratonem albo rodzinna wycieczka
Czwartek, 30 maja 2013 | dodano:30.05.2013
Km:54.59Km teren:0.00 Czas:02:30km/h:21.84
Pr. maks.:33.00Temperatura:21.0 Rower:cross trans pacific
Początkowo miałyśmy jechać we trzy, sprawdzić, jak oznakowana jest rasa maratonu w Niechorzu. Jednak przed południem okazało się, że jedziemy w ... pięcioro. Na wycieczkę wyruszyłyła Gui, Słowianka z Kryształkiem, Ślubny i ja.
Ślubny od początku narzuvcił takie tempo, że nawet Gui nie narzekała, że się wleczemy. Po 10 km mieliśmy średnią ponad 26 km/h (oczywiście z wiatrem).
Na rondzie w Gryficach sprawdziłyśmy, ze strzałki w kolorze zółtym są dobrze widoczne i zgodnie z nimi pojechaliśmy do Gryfic. Od Cerkwicy prowadziła Słowianka, a jej tempo niewiele rózniło się od początkowego. Przez Gryfice ja przeprowadziłam towarzystwo, żeby dziewczyny wiedziały jak przejechać w sobotę miasto, gdyby chciały mnie zgubić ( Gui jedzie oddzielnie, więc o nią przede wszystkim chodziło)

W Gryficach obowiązkowy postój na rynku i lody w Czekoladowej Lokomotywie. Powrót dłuższa trasą, na którą wszyscy się zgodzili. Przez Brojce, Bielikowo Żukowo, Gąbin jechaliśmy już wolnie z dwóch powodów: wiatr wiał w twarz, a poza tym ta trasa ma kilka podjazdów.

Początkow znów prowadził Ślubny, ale silny wiatr ndał mu się we znaki i trzeba go było zmienić.

Do domu dowiozła nas Gui.
pracowe
Sobota, 25 maja 2013 | dodano:25.05.2013
Km:18.00Km teren:0.00 Czas:00:55km/h:19.64
Pr. maks.:0.00Temperatura: Rower:cross trans pacific
Tydzień był raczej z tych dziwnych... Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Mnie wydarzyła się długa podróż pociągiem, perypetie szkolne i ogromne zmęczenie. W pracy rowerem byłam trzy razy...

A co czytam?rozmówki kobiece
Rewal z mężem
Niedziela, 19 maja 2013 | dodano:19.05.2013
Km:50.70Km teren:2.00 Czas:02:30km/h:20.28
Pr. maks.:37.80Temperatura:17.0 Rower:cross trans pacific
Po wczorajszej wyprawie z Ivoncją i Hopferem, dziś pojechałam nad może z mężem mym własnym. Nawet się bardzo nie opierał, ba nawet ładnie prowadził. Jechało się zatem świetnie, bo za mężem się schowałam i silny wiatr nie był mi straszny.


Trasa dosyć tradycyjna- do Rewala przez Cerkwicę, a powrót przez Niechorze i Pogorzelicę.
Zachaczyliśmy jeszcz o działkę, bo obiecałam Gui zupę z chwastów, a potem na kawę do Nowielic do teściów zajechaliśmy.
Pięknie było:)
A relacja na rozmówkach .
Nadmorski laicik w dobrym towarzystwie
Sobota, 18 maja 2013 | dodano:18.05.2013
Km:77.50Km teren:5.00 Czas:04:30km/h:17.22
Pr. maks.:43.00Temperatura:32.0 Rower:cross trans pacific
Gdy wczoraj wieczorem odczytałam wiadomość od Ivoncji, nie namyślałam się ani chwili, szybko doszłyśmy do porozumienia w sprawie trasy wycieczki.
O 8.40 czekałam na Ivoncję i Hopfena na dworcu PKP w Trzebiatowie. Ruszyliśmy niespiesznie do Pogorzelicy, potem Niechorze- krótki postój pod latarnią morską i pamiakowa fotka ( zdjęcia będą pewnie u Ivoncji), potem Rewal, krótka wizyta w Śliwinie i powrót do Rewala. Tam zjedliśmy pyszne ciasto, wypiliśmy kawę i pokręciliśmy się wokół "wielorybów".
Dalej dotarliśmy klifem do Trzęsacza. Potem Pobierowo i Łukęcin, gdzie rozstałam się z moimi towarzyszamii i już główną drogą przez Cerkwicę dojechałam do domu. Jechało się świetnie, choć wracałam pod wiatr-i całe szczęście, że wiało, bo inaczej usmażyłabym się na rozgrzanej asfaltowej patelni. ( a i tak pozbyłam się chyba resztek tłuszczu...)




PS. Jak widać nic nie zapowiadało burzy, która właśnie szaleje nad Trzebiatowem...
Na egzamin
Wtorek, 14 maja 2013 | dodano:15.05.2013
Km:39.00Km teren:0.00 Czas:01:55km/h:20.35
Pr. maks.:28.50Temperatura: Rower:cross trans pacific
Maturzyści pocą się na egzaminach a ja... ja słucham tego, co mają do powiedzenia.
Po skończonych lekcjach wsiadłam na rowerek i pojechałam egzaminować maturzystów. Jechało się średnio, bo choć słonko cudnie świeciło, to wiatr wiał mocno i oczywiście prosto w twarz. Dyrektor zaprzyjaźnionego liceum na mój widok spytała z przerażeniem w głosie: Czy ty tak przyjechałaś na egzamin? A gdzie garsonka?
Za kilka minut już uspokojony przyglądał się nienagannej czarnej sukni i szpikom, które wiozłam w sakwie, by godnie reprezentować szkołę.
Powrót wieczorkiem już bez wiatru i z mniejszym ruchem.
Nie lubię głównej drogi do Gryfic właśnie z powodu ruchu i braku pobocza. Miałam jednak za mało czasu, by wybrać ulubioną trasę przez Gąbin lub przez Cerkwicę. Jadąc zauważyłam, ze zaraz za Trzebiatowem wyrósł ... nowy wiatrak (teraz nie będę musiała pod Lędzin jechać, by Dulcyneę udawać ;)), a w miejscu, gdzie jeszcze rok temu żółciły się łany rzepaku, teraz rośnie... las. No może nie las, a lasek, lasiątko wysokości 10-15 cm. Za kilkanaście lat będzie to pewnie kilka hektarów pięknego młodego lasu.
Po szczaw
Niedziela, 12 maja 2013 | dodano:12.05.2013
Km:9.50Km teren:3.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: Rower:cross trans pacific
Wiosna, więc czas zielonych zup nadszedł... Zielone zupy mam dwie- szczawiową i krem z chwastów. Jutro będzie szczawiowa, a i na krem z pokrzyw i lebiody przyjdzie czas...
Nad Bałtyk- jak zawsze:)
Niedziela, 12 maja 2013 | dodano:12.05.2013
Km:43.00Km teren:1.00 Czas:01:55km/h:22.43
Pr. maks.:38.30Temperatura:18.0 Rower:cross trans pacific
Oj, już dawno nie była nad Bałtykiem, jakieś trzy tygodnie...Trzeba więc odwiedzić morze. Trasa jak zwykle- Cerkwica, Karnice, Lędzin, Niechorze, Pogorzelica, Trzebiatów. Rzepak o dziwo już zakwitł, choć wydawało się to prawie niemożliwe, jest jednak mocno przetrzebiony.
Niestety nad Bałtykiem są już turyści, więc nastęny wyjazd albo wcześnie rano (tzn. o 5.00) albo trzeba będzie jakos przeżyć te tłumy.
Dzis zdjęcia z portu w Niechorzu, bo właśnie wpłynęły kutry.




rodzinny festyn
Sobota, 11 maja 2013 | dodano:15.05.2013
Km:3.00Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: Rower:cross trans pacific
W maju organizujemy rodzinny festyn zwany "Majówką z Dwójką" ( dwójka to nasza szkoła). W tym roku jedną z atrakcji była możliwość przejechania rowerowego toru przeszkód. Należało jednak dostarczyć szkolne rowery i to zadanie zostało mi przydzielone. Zabrałam zatem dzieciaki na rowerach i przejechaliśmy sobie przez miasto. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie okazało się, ze jeden rower był niesprawny. Ech...
Na szczęście jakoś dojechaliśmy, a o majówce piszę na blogu: rozmówki kobiece

Z tygodnia
Piątek, 10 maja 2013 | dodano:12.05.2013
Km:34.00Km teren:0.00 Czas:01:30km/h:22.67
Pr. maks.:33.00Temperatura: Rower:cross trans pacific
Praca, praca, praca i raz działka... wszystko w koło kwitnie... jakby chciało narobić stracony czas.









archiwum

Moje rowery

Zieleninka
Selene
avantgarde comfort edition
cross trans pacific
Mój pierwszy rowerek
trek 7.3

Spotkajmy się

Pogoda

Pogoda Trzebiatów