avatar akacja68
Trzebiatów



Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(31)
Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2011

Dystans całkowity:402.60 km (w terenie 60.00 km; 14.90%)
Czas w ruchu:24:00
Średnia prędkość:16.78 km/h
Maksymalna prędkość:43.30 km/h
Suma podjazdów:60 m
Suma kalorii:1861 kcal
Liczba aktywności:10
Średnio na aktywność:40.26 km i 2h 24m
Więcej statystyk
praca, praca, praca
Środa, 31 sierpnia 2011 | dodano:31.08.2011
Km:12.00Km teren:0.00 Czas:00:35km/h:20.57
Pr. maks.:27.70Temperatura:18.0 Rower:avantgarde comfort edition
Niestety, wakacje się skończyły. Od jutra już kierat na poważnie, chociaż praktycznie od 3 tygodni już pracuję.
Most w Dźwirzynie
Niedziela, 28 sierpnia 2011 | dodano:28.08.2011
Km:50.00Km teren:10.00 Czas:02:58km/h:16.85
Pr. maks.:43.30Temperatura:21.0 Rower:
Dzisiaj wreszcie doszła do skutku wycieczka, jaką planowałyśmy z Guitarową już jakiś czas. Poprzednio Młoda przebiła oponę.
Wyjechałyśmy z Trzebiatowa w południe. Trasa biegła przez Gorzysław, Bieczyno, Karcino, Głowaczewo, Dźwirzyno, Rogowo, Mrzeżyno, Trzebusz, Nowielice. Między Głowaczewem a Dźwirzynem pomyliłyśmy polne ścieżki i trochę kluczyłyśmy, nim udało nam się znaleźć fragment ścieżki "Ku słońcu". Dalej poszło już prawie gładko. Most Wygląda świetnie, teraz czekamy aż wyremontują całą drogę od mostu do Trzebiatowa, bo póki co trudno jeździ się tam jakimkolwiek środkiem lokomocji. Szykowany jest też szeroki chodnik, który pewnie będzie pełnił też funkcję drogi dla rowerów.
Do domu już trochę się męczyłyśmy, bo jednak silny wiatr wiał nam prosto w twarz.
po mieście
Piątek, 26 sierpnia 2011 | dodano:27.08.2011
Km:12.00Km teren:0.00 Czas:00:50km/h:14.40
Pr. maks.:0.00Temperatura:32.0 Rower:avantgarde comfort edition
Najpierw do pracy i z pracy, potem na działkę i do Biedronki. Pokręciłam się trochę wczoraj w upale strasznym.
Szał ciał, czyli wyprzedaże na Wybrzeżu
Środa, 24 sierpnia 2011 | dodano:24.08.2011
Km:35.00Km teren:2.00 Czas:02:02km/h:17.21
Pr. maks.:31.00Temperatura:25.0 Rower:avantgarde comfort edition
Mieszkanie na Wybrzeżu ma kilka zalet. Po pierwsze można jechać nad morze wtedy, gdy się chce, a nie gdy ma się urlop, a po drugie, gdy pod koniec sezonu robi się pustawo, a wszelkiego typu sklepy i namioty zwijają się pospiesznie, można ustrzelić nie jedna okazję. Z takiej okazji postanowiłyśmy więc dziś skorzystać i gdy przeszły południowe burze ruszyłyśmy na szalone zakupy. Wróciłyśmy nieźle obładowane i żałowałam, że nie wzięłyśmy ani jednej sakwy na te nasze sprawunki.
W weekend wybieramy się jeszcze do Dźwirzyna, by sprawdzić tamtejsze wyprzedaże.
Na Wolin- 2 dni
Piątek, 19 sierpnia 2011 | dodano:19.08.2011
Km:125.48Km teren:30.00 Czas:08:00km/h:15.69
Pr. maks.:36.00Temperatura:25.0 Rower:avantgarde comfort edition
Wolin spełnił wszystkie moje oczekiwania i nadzieje.
Wycieczkę rozpoczęłyśmy wczoraj, wsiadając do pociągu w Trzebiatowie. Po trzech godzinach jazdy ( z przesiadką w Goleniowie) znalazłyśmy się w Świnoujściu. Każda z nas miała swój cel. Guitarowa chciała obejrzeć latarnie morskie (od czerwca jest miłośniczką polskich latarni), ja objechać Wolin. Zaczęłyśmy więc od latarni w Świnoujściu. Sama latarnia monumentalna- najwyższa w Polsce- 260 schodów.Widok z góry już mniej zachwycający. Panorama nabrzeża portowego z jego bałaganem, podobny nieporządek pod samą latarnią. Jedynie widok na morze pełna statków, kutrów i barek oraz wiatrak w tle wydawał się rekompensować wysiłek wejścia na szczyt.


Dalej nasza trasa wiodła szlakiem R10 wśród lasów i bagien w towarzystwie miliona komarów. W Międzyzdrojach wyjechałyśmy jak dwie czarownice. Na szczęście gofry w Międzyzdrojach były pyszne.
Kolejnym etapem wyprawy Był Woliński Park Narodowy. Żubry sobie podarowałyśmy, bo oglądałyśmy je kilka lat temu.
Zafascynowały nas za to jeziora, zwłaszcza Czajcze, nad którym wypoczywałyśmy.


W Wisełce zmarnowałyśmy sporo czasu, poszukując w lesie latarni Kikut. Wreszcie nasze poszukiwania zakończyły się sukcesem i między drzewami zamajaczyła ta najwyżej położona latarnia (klif ma w tym miejscu 71 m) Pozostawiłyśmy rowery u stóp klifu i wdrapałyśmy się pod Kikut. (Niestety latarnia nie jest udostępniona do zwiedzania).

Z Wisełki pojechałyśmy do Wolina, gdzie miałyśmy nocleg ( w pierwszym dniu wycieczki pokonałyśmy dystans 55 km).
Drugi dzień przeznaczyłyśmy na powrót do Trzebiatowa. Ruszyłyśmy przez Unin (od którego do Międzywodzia prowadzi wygodna droga rowerowa) do Międzywodzia, dalej przez Dziwnów do Dziwnówka i Pobierowa. Część trasy znów "malowniczą" R10 w błocie. W Pobierowie z ulgą wpadłyśmy na krajową 102 i do Trzebiatowa już bez przeszkód z silnym wiatrem w plecy.
Unieście
Poniedziałek, 15 sierpnia 2011 | dodano:15.08.2011
Km:35.80Km teren:10.00 Czas:02:05km/h:17.18
Pr. maks.:27.70Temperatura:18.0 Rower:avantgarde comfort edition
Powoli wyczerpują się nam nieodkryte trasy wokół Trzebiatowa, trzeba więc sięgać dalej. Dzis kontynuowałyśmy jazdę międzynarodowa dziesiątką "Bike the Baltic". Tym razem wysiadłyśmy z pociągu w Tymieniu i przed Gąski, Mielno dotarłyśmy do Unieścia. W mijanych miejscowościach tłok był tak niesamowity, że nawet samochody jechały z zawrotną prędkością 10 km/h, a piesi włazili pod każde możliwe koło. Mam wrażenie, że ludzie wyjeżdżając na wczasy wyłączają swoje mózgi.
W Chłopach minęłyśmy kamień z napisem 16 południk, a w Unieściu obejrzałyśmy przystań rybacką.


Z Unieścia, śmiejąc się z uwięzionych w korkach kierowców śmignęłyśmy do Mścic, skąd pociąg zabrał nas do domu. Miła wycieczka.
Fort Rogowo
Niedziela, 14 sierpnia 2011 | dodano:14.08.2011
Km:34.97Km teren:3.00 Czas:01:57km/h:17.93
Pr. maks.:32.40Temperatura:24.0 Rower:avantgarde comfort edition
Na mapie swoich rowerowych wycieczek po okolicy odkryłam kolejne ciekawe miejsce. To Fort Rogowo. O tym muzeum lotnictwa w starym hangarze stało się głośno w zeszłym roku, kiedy to grupa zapaleńców zaczęła propagować swoje hobby. W muzeum znajdziemy kilka starych samolotów, części maszyn wyłowione z pobliskiego jeziora Resko Przymorskie (które służyło Niemcom jako lotnisko). Dzisiaj na terenie przy muzeum odbywał się zlot starych samochodów, co sprawiało, ze pobyt tam był wyjątkowo atrakcyjny.
" title="Fort Rogowo" width="600" height="291" />
Fort Rogowo © akacja68

Muzeum miało być tylko krótkim przystankiem- wybierałyśmy się do Dźwirzyna i dalej "szlakiem słonecznym" niestety dla Młodej wycieczka skończyła się przebiciem dętki i przymusowym powrotem do domu samochodem (ślubny przyjechał, acz niechętnie i zabrał nieszczęśliwą ofiarę stłuczonej butelki). Ja już bez humoru wróciłam do domu przez Roby i Gorzysław.
Cerkwica
Sobota, 13 sierpnia 2011 | dodano:13.08.2011
Km:20.95Km teren:0.00 Czas:01:06km/h:19.05
Pr. maks.:38.90Temperatura:23.0 Rower:avantgarde comfort edition
Gdy mam niewiele czasu, kręcę ulubioną trasę do Cerkwicy i z powrotem. Dziś, jak ws bolywodzkim filmie: "czasem słońce, czasem deszcz".
Uciekając przed nawałnicą
Piątek, 5 sierpnia 2011 | dodano:05.08.2011
Km:24.40Km teren:0.00 Czas:01:10km/h:20.91
Pr. maks.:0.00Temperatura:25.0 Rower:avantgarde comfort edition
Takiego tempa to dawno nie miałam. Nic nike zapowiadało, że krótki wypad do Mrzeżyna zamieni się w wyścig z czasem. Najpierw w Trzebuszu spadł mi łańcuch, potem obserwowałam z niepokojem nadciągające chmury. Na szczęście na trasie Trzebusz Mrzeżyno "złapałam"traktor i ukryłam się w jego "tunelu powietrznym". W efekcie jechało się szybko i bez wysiłku (tylko spaliny śmierdziały). Chmury dopadły mnie w Mrzeżynie, ale nawałnicę przeczekałam u rodziny. Powrót miał być spokojny, ale nie był. Deszcz zaczął padać w połowie drogi, ale prawdziwa ulewa rozpoczęła się dopiero, gdy chowałam rower.
Przyjemna eskapada;)
Do Pustkowa
Wtorek, 2 sierpnia 2011 | dodano:04.08.2011
Km:52.00Km teren:5.00 Czas:03:17km/h:15.84
Pr. maks.:42.60Temperatura:25.0 Rower:avantgarde comfort edition
Kilka dni ładnej pogody sprzyja rowerowaniu. Dlatego razem z Guitarową wybrałyśmy się w odwiedziny do znajomych odpoczywających w Pustkowiu. Wyjechałyśmy moją ulubioną trasą na Kamień Pomorski. W Cerkwicy skręciłyśmy do Karnic ( tym razem bez postoju przy Studzience św. Ottona, bo ileż można) . Dalej leśna drogą do Dreżewa. W pałacowym parku w Dreżewie podziwiałyśmy unikatowe drzewa ( park zaniedbany tragicznie- miłorzębu japońskiego szukałyśmy 10 minut) . Następnie polna drogą pojechałyśmy do Pustkowa, gdzie znajomi przywitali nas z radością. Powrót do Trzebiatowa trasą nadmorską przez Trzęsacz, Rewal, Niechorze ( trzecia latarnia morska w tym roku), Pogorzelicę (rozebrali tory wąskotorówki. Prace remontowe idą pełna parą), Konarzewo.






archiwum

Moje rowery

Zieleninka
Selene
avantgarde comfort edition
cross trans pacific
Mój pierwszy rowerek
trek 7.3

Spotkajmy się

Pogoda

Pogoda Trzebiatów