avatar akacja68
Trzebiatów



Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(31)
Wpisy archiwalne w miesiącu

Listopad, 2011

Dystans całkowity:171.50 km (w terenie 29.00 km; 16.91%)
Czas w ruchu:09:01
Średnia prędkość:19.02 km/h
Maksymalna prędkość:36.80 km/h
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:21.44 km i 1h 07m
Więcej statystyk
O wschodzie i zachodzie- ze zdjęciami
Wtorek, 29 listopada 2011 | dodano:29.11.2011
Km:7.00Km teren:4.00 Czas:00:25km/h:16.80
Pr. maks.:0.00Temperatura:3.0 Rower:avantgarde comfort edition
Moi kochani komentatorzy i rozmówcy ostatnio zbesztali mnie ostatnio za opisy bez zdjęć. Postanowiłam się dzisiaj poprawić i wyjechałam z domu z myślą, że zrobię kilka zdjęć. Wybrałam najbardziej malowniczą trasę, by mieć szeroką przestrzeń przed sobą. Oto zdjęcia z poranka:



Tak się wczułam, że spóźniłam się o pięć minut do pracy (tzn. formalnie mam nienormowany czas pracy, więc się nie spóźniłam).
Wracałam znów najbardziej malowniczą trasą (z punktu widzenia zachodu słońca) Trochę nadrobiłam trasy, ale warto było.
Oto powrót z pracy o zachodzie:



W tle dwie z wielu trzebiatowskich wież.
Mam nadzieję, ze teraz jesteście usatysfakcjonowani;)
"Wycieczka" dała mi dużo frajdy i dzień w pracy minął szybko, pracowicie i satysfakcjonująco.
praca, praca, praca
Piątek, 25 listopada 2011 | dodano:25.11.2011
Km:24.00Km teren:0.00 Czas:01:10km/h:20.57
Pr. maks.:0.00Temperatura: Rower:avantgarde comfort edition
No co tu pisać, skoro droga zawsze ta sama? Chyba o tym, ze teraz o 7.10 mamy zapierający dech w piersiach wschód słońca z jego różowościami i błękitami, a o 16.00 takich oszałamiający zachód słońca. Stąd wniosek, że pracuję od wschodu do zachodu...
koniec tygodnia
Piątek, 18 listopada 2011 | dodano:18.11.2011
Km:24.00Km teren:0.00 Czas:01:20km/h:18.00
Pr. maks.:0.00Temperatura: Rower:avantgarde comfort edition
No iznowu mija tydzień. Od poniedziałku do czwartku zrobiłam 24 km- bo 8*3 tyle daje:)
Dzisaj jestem w Szczecinei- znowu studiuję. Kupiliśmy Guitarowej nowy rower- poprzedni skradziono jej tydzień temu. Szok poprostu. Teraz ma rowerek o klasę lepszy, no żadna rewelacja, ale mocny i powinien jej służyć przez następne kilka lat.
Las pod Bielikowem- znowu błoto!
Niedziela, 13 listopada 2011 | dodano:13.11.2011
Km:45.00Km teren:10.00 Czas:02:34km/h:17.53
Pr. maks.:33.10Temperatura:3.0 Rower:avantgarde comfort edition
Miała być zupełnie inna wycieczka. Gdy o 9.00 ruszałam do Gryfic, miałam w planach dojechać do Nowogardu i wrócić pociągiem. Już jednak w Kładkowie wiedziałam, że plan jest mało realny, bo wiatr w twarz nie sprzyjał szybkiej jeździe. Dojechałam zatem do Gryfic zdecydowałam się na trasę przez Raduń, Bielikowo, Żukowo, Gąbin.
O tym, że była to słuszna decyzja przekonałam się natychmiast- wiatr w plecy i od razu lepiej się kręci.
http://images.photo.bikestats.eu/zdjecie,600,231971,20111113,jeszcze-jesiennie.jpg
Oczywiście nie obyło się bez leśnego błądzenia w lesie między Raduniem a Bielikowem. Droga jest tam jedynie na mapie. Leśny dukt porozjeżdżały samochody z drewnem i kłady, błoto wszędzie. Ledwo udało mi się wydostać bez utopienia siebie i roweru w błocie. Nie planowałam trasy na MTB, którego nie mam.

Od Bielikowa droga jest już przyjemna.
Pól kilometra za Żukowem zaczyna się długi zjazd, który ciągnie się prawie 8 km.
Z Mirosławic rozciąga się jeden z ciekawszych widoków na Trzebiatów. Można zauważyć 6 trzebiatowskich wież: najbliżej dworca- przysadzista wieża ciśnień, zbudowana pewnie gdzieś pod koniec XIX w. Za nią na wzgórzu majestatyczna gotycka wieża Kościoła Mariackiego, nad rzeką także średniowieczna Baszta Kaszana, w rynku- barokowa wieża zegarowa Ratusza Miejskiego, za nią neogotycka wieża kościoła ewangelickiego, wreszcie na skraju miasta neobarokowa wieża bramna jednostki wojskowej. Dociekliwy, znajdzie w Trzebiatowie jeszcze nie jedną wieżę, wieżyczkę lub basztę. Dziewiętnastowieczni architekci chętnie wkomponowywali ten element w mieszczańskie kamienice.
Gdy będę miała dobrą widoczność i inny aparat sfotografuję tę mniej znaną panoramę miasta.
tarnina
Sobota, 12 listopada 2011 | dodano:12.11.2011
Km:6.00Km teren:3.00 Czas:00:20km/h:18.00
Pr. maks.:36.80Temperatura:9.0 Rower:avantgarde comfort edition
W południe ruszyłam przed siebie. Początkowo myślałam, ze wyrwę się gdzieś dalej, ale obowiązki i wiatr w twarz uziemiły mnie. Dojechałam więc do pierwszej polnej drogi, skręciłam, nazrywałam tarniny na wino i wróciłam nową "obwodnicą" , która jeszcze jest zamknięta dla ruchu. Po drodze zobaczyłam stadko saren, trzy łabędzie i jakieś białe ptaki tańczące w powietrzu. Niestety zostawiłam aparat w domu:(
Między pracą, kuchnia a rowerem...
Piątek, 11 listopada 2011 | dodano:11.11.2011
Km:31.00Km teren:5.00 Czas:01:21km/h:22.96
Pr. maks.:28.80Temperatura:5.0 Rower:avantgarde comfort edition
Słoneczny tydzień upływa mi w pracy. Gdy wyjeżdżam zapada powoli zmrok. Niewiele czasu pozostaje na resztę zajęć, a przecież trzeba ugotować lda całęj rodziny, wyprać, posprzątać. Na moje rozliczne hooby pozostają tylko weejendy i minuty wyrwane z doby.
Dzisiaj między wyrabianiem ciasta drożdżowego i pieczeniem paszecijów wyrwałam się na działkę po rukolę oraz na Chełm Gryficki po głóg. Będę wino robić i moze naleweczkę? W końcu głog dobry na serce:)
I taj w tygodniu kręcę tyle, ile inni w ciągu 1/2 wycieczki. Trudno. Byle do wakacji!

Z tym dzisiaj skojarzyła mi się wolność

W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy...
Na kawę
Niedziela, 6 listopada 2011 | dodano:06.11.2011
Km:10.00Km teren:4.00 Czas:00:36km/h:16.67
Pr. maks.:25.60Temperatura:16.0 Rower:avantgarde comfort edition
Przy niedzieli należy odwiedzić teściów, wypić kawę i zjeść ciasto specjalnie na naszą cześć upieczone. Jedzie się zatem do Nowielic przez park skąpany w liściach:

Wracałam trochę okrężną drogą przez Chełm Gryficki i teren trzebiatowskiego poligonu. Uwielbiam tę trasę, chociaż często jest podmokła. Dziś było suchusieńko.
Mrzeżyno
Sobota, 5 listopada 2011 | dodano:05.11.2011
Km:24.50Km teren:3.00 Czas:01:15km/h:19.60
Pr. maks.:28.10Temperatura:15.0 Rower:avantgarde comfort edition
Cudne słońce, więc trzeba kręcić nad morze. Postanowiłam dzisiaj sprawdzić, jak daleko są prace drogowe na trasie Trzebiatów - Mrzeżyno. No i widać, że coś się dzieje. Fragmentami położony jest już nowy asfalt, ale most nadal nieskończony. Do tego w kilku miejscach ten nowy asfalt jest już rozkopany, bo chyba zapomniano o przepustach. Rondo w Mrzeżynie nadal straszy brakiem nawierzchni. Ścięto jedynie kosmiczny zakręt na wjeździe do osady.
W sumie może do wakacji skończą. Do zimy-raczej nie.
Jechało się rewelacyjnie. Początkowo AVG ponad 20 km/h. Na trasie minęłam rowerzystę wracającego znad morza (chyba był z gryfickich Mastersów) Z kolei do Trzebiatowa wracałam w towrzystwie rowerzysty z Szczecina. Przegadaliśmy całą trasę.







archiwum

Moje rowery

Zieleninka
Selene
avantgarde comfort edition
cross trans pacific
Mój pierwszy rowerek
trek 7.3

Spotkajmy się

Pogoda

Pogoda Trzebiatów